O autorze
"Oby przyszło Ci żyć w ciekawych czasach”. Chyba w dziejach ludzkości nie było lepszego momentu dla pasjonatόw zagadnień ekonomicznych, w ktόrym ta maksyma byłaby bardziej prawdziwa niż jest to teraz. Na tym blogu będę się starał Państwu przybliżyć nurtujące nas wszystkich zagadnienia z perspektywy “finansowej Mekki”, miasta, ktόre nigdy nie śpi i w ktόrym każdy na codzień styka się z wielkim światem biznesu. Będziemy poruszać tematy trudne, często nie mające łatwego wytłumaczenia, jak rόwnież te z pozoru proste, ale niosące ze sobą głębszą puentę. Ja, profesor finansόw z New York University Stern School of Business, inwestor amator, zapalony podrόżnik i wielbiciel nart będę się starał Państwa przekonać, że finanse i gospodarka są niezgłębioną skarbnicą naprawdę fascynujących tematόw. Zapraszam do wspόlnej dyskusji.

Czy Jabłuszko Jest Robaczywe?

Apple Store w Nowym Jorku
Apple Store w Nowym Jorku Zdjecie wlasne
Pisząc dwa dni temu notkę na temat nadmiaru gotόwki firmy Apple nie sądziłem, że wśrόd niektόrych moich czytelnikόw, ktόrym przy okazji dziękuję za poświęconą mi uwagę, panuje takie zwątpienie w siły firmy z Cupertino. Nauczony doświadczeniem, że często punkt widzenia zależy od (niewłaściwego) punktu siedzenia i być może moje pozytywne wyobrażenie o teamie z Cupertino może być wynikiem zaślepienia moim ulubionym gadżecikiem, czyli iPadem, postanowiłem produktywnie spędzić ten weekend i zobaczyć jak to wygląda naprawdę.

Nie miałem wątpliwości gdzie należy się udać: rόg 57 ulicy i 5 Alei jest wszystkim miłośnikom Apple w Nowym Jorku bardzo dobrze znany. To tam Apple otworzył parę lat temu swόj „super sklep”, ktόry wyglądem z zewnątrz nieco przypomina mi wejście do Luwru.



To tu przybywa wiele wycieczek po Nowym Jorku a liczba klientόw w przeszłości była jedną z największych spośrόd wszystkich sklepόw Apple na świecie (no może teraz poza tym w Szanghaju). Na dowόd tego, że bynajmniej nie leniuchowałem i rzeczywiście poszedłem na obchόd, zdjęcie z dnia dzisiejszego pod słynną kostką.


Pomimo tego, że zawsze lubię przechodzić koło kostki, mnie jednak tym razem bardziej interesowało co dzieje się w jej środku, czyli 10 metrόw pod ziemią. Czy aby nie widać oznak robaczywienia w popularnym Jabłuszku? Może klienci Apple juz przenoszą się do konkurencji a sklep świeci pustkami? Postanowiłem to wszystko sprawdzić na własne oczy.

Weekend nie był najmilszy w Nowym Jorku, bo strasznie wiało, więc pewnie też dlatego turystόw na ulicy było nieco mniej niż zwykle, ale bynajmniej uczucie pustki nie dopisywało mi w środku. Poniżej, fotka pokazująca, że ludzi w sklepie pόki co nie brakuje (mam nadzieję, że jest ono w miarę przekonywające). Na pierwszym planie, sympatyczna pani w niebieskiej koszulce objaśniająca zalety iPada (czy te zalety w ogόle trzeba przedstawiać?).


Przy okazji, kilka drobiazgόw, ktόre mi się bardzo podobają w sklepach Apple. Po pierwsze, szybka obsługa, udzielana przez ludzi w niebieskich koszulkach. Bedąc osobą z reguły niecierpliwą, cieszę się gdy moje pytania znajdują zainteresowanie nawet zanim jeszcze o nich dobrze pomyślę, na co niestety nie mogę liczyć będąc w niektόrych wielkich marketach. Po drugie, bardzo mi się podobają sesje treningowe organizowane w sklepie, począwszy od tych najprostszych dla początkujących adeptόw Mac-a do tych bardziej zaawansowanych, na temat iClouda czy nowych aplikacji. Jednym slowem, sklep żyje bardzo aktywnym życiem (zdjęcie poniżej). Swoją drogą, szkoda, że inne sklepy nie mają takich sesji...


Po trzecie, bardzo mi się podobały nowe pokrowce na iPhony: fajna kolorystyka i wzory, plus miłośnicy Big Bena czy Wieży Eiffla mogą je mieć teraz wymalowane na swoim pokrowcu. Niby drobiazg, ale zawsze cieszy.

Na koniec, pragnę nadmienić, że by sprawdzić czy aby to nie urok 5 Alei, pobiegłem do SoHo, do sklepu na Greene street by się upewnić czy i tam Jabłuszko wygląda świeżo. Okazało się, że jest rόwnie piękne i soczyste jak to w Midtown, jak nigdy.

Zatem, wszystkich Tych, ktόrzy martwią się, że erę Apple mamy już za sobą, pragnę uspokoić. Jabłuszko pόki co ma się dobrze i daleko mu do zgniłej papierόwki...
Trwa ładowanie komentarzy...